Bankuś Pieniążek
Rynek, obok biura SKOK
historia prawdziwa
Uwielbia kasę. Jest wrocławskim odpowiednikiem Robin Hooda - zabiera bogatym, a daje biednym. Pewnie dla tego niektórzy nazywają go SKOK.
Jednak w ostatnim czasie ma poważne kłopoty, spotkał go bowiem podobny los, co legnickiego piekarza- jego darowizny okazały się nieopodatkowane i stanął przed sądem. Teraz za dobre serce grozi mu bardzo wysoka grzywna…
Jednak w świecie krasnali sądy mają więcej ludzkich odruchów niż wśród śmiertelników i jest duża szansa, że protesty krasnali, które doświadczyły pomocy od Bankusia spowodują umorzenie zasądzonej kary.
Krasnal bardzo na to liczy, ponieważ za wszystko, co robił spotykała go wdzięczność i życzliwość.